Z metalowym pazurem
Dzień po tym, jak w "Klubie Pod Basztą" gościła muzyka
Afryki…

… w tym samym miejscu i niemal o
tej samej porze Jerzy Górka powitał fanów rocka i metalu.
W klubowe progi zajrzał, by koncert dać Krzysztof Zalewski
razem z zespołem "Nie-bo".

Krzysztof Zalewski to zwycięzca
drugiej edycji "Idola". Urodził się w 1984 roku. Ukończył
szkołę muzyczną w klasie fortepianu i perkusji. Uczył się
także gry na gitarze. Jako 14-latek założył w Lublinie
zespół "Loch Ness", nagrał płytę demo i koncertował w
różnych klubach. W końcu spróbował swych sił w "Idolu". Z
wiadomym wynikiem…

Do Andrychowa razem z Krzyśkiem
przyjechał zespół "Nie-bo". Grupa złożona jest z muzyków
współpracujących z wykonawcami takimi jak: Robert
Gawliński, Grzegorz Turnau, Tadeusz Nalepa, Artur
Gadowski, "Lombard", "Brathanki", "Róże Europy". Pod
szyldem "Nie-Bo" tworzą oni własną muzykę. Zespół nagrał
m.in. muzykę do filmu "Krugerandy" z Maćkiem Stuhrem w
roli głównej. Grupa regularnie koncertuje w kraju i za
granicą.

Jakie efekty przyniosło spotkania
K. Zalewskiego z grupą "Nie-bo"? Ano, sądząc po
andrychowskim koncercie, to mieszanka wybuchowa.
Podczas koncertu w "KpB" artyści zagrali i zaśpiewali
wyłącznie covery. Usłyszeliśmy utwory m.in.: "The Beatles"
, "Pearl Jam", "AC/DC", "The Doors". Wszystkie wykonane
tak, by nikt nie miał wątpliwości, że Krzysiek to urodzony
rockman. To było naprawdę mocne, a przy tym dobre. I
niezwykle energiczne.

Jak widać energia udzielała się
także publiczności.
Dla tych, którzy z nieznanych nam powodów nie stawili się
7. października w "KpB" a kochają rock kilka fotek z
koncertu…








Można się zmęczyć, prawda? Ale i
na to jest sposób…

Piosenkę można przecież zaśpiewać
siedząc…

… bądź też leżąc.

To było naprawdę dobre.

A po koncercie czas na wywiad…
Anna Szlagor