Czas biegnie - a w Andrychowie kolejny Krakowski Salon Poezji !
Tym razem - wybór fragmentów "Pana Tadeusza" zatytuowany "Kraj lat dziecinnych" czytali andrychowskiej publiczności Anna Polony i Jacek Romanowski - aktorzy Narodowego Teatru Starego w Krakowie

Oprawę muzyczną - piękne kompozycje Fryderyka Szopena zaprezentowała Aleksandra Sadowska.
Aktorzy - mieli tego dnia nie tylko czytać poezję jednego z najwybitniejszych polskich wieszczów - ale i wygrać z konkurencją Adama Małysza, który w czasie gdy ze sceny MDK płynęły strofy poezji walczył o kolejną, czwartą z kolei kryształową kulę :). Jak widać na poniższej fotce ...

... publiczność mimo tak wielkiej konkurencji :) wydarzeń sportowych - po prostu jak zwykle dopisała.
Było to z pewnością nie tylko zasługą naszego narodowego wieszcza - ale i wspaniałych interpretatorów jego dzieła : Anny Polony i Jacka Romanowskiego
|
Anna Polony
Wielka dama polskiej sceny teatralnej. Absolwentka Wydziału Aktorskiego /1960/ i Wydziału Reżyserii /1984/ krakowskiej PWST. Zagrała kilkaset ról; także w spektaklach telewizyjnych i filmach. Największy wpływ na jej karierę aktorską i reżyserską miał reżyser Konrad Swinarski. Artystka zagrała we wszystkich jego najważniejszych inscenizacjach wystawionych w Starym Teatrze. Warto wspomnieć o takich rolach jak: Orcio w Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego, Claire w Pokojówkach Jeana Geneta, Stella w Fantazym Juliusza Słowackiego, czy też Kobieta, Ewa w Dziadach Adama Mickiewicza. Aktorka wcieliła się m.in. w postać Zelki w Marszu Mieczysława Piotrowskiego, Racheli w Weselu Stanisława Wyspiańskiego w reż. Jerzego Grzegorzewskiego, Królowej Małgorzaty w Iwonie księżniczce Burgunda
Witolda Gombrowicza w reż. Grzegorza Jarzyny, Selmy Lagerlöf w Twórcach obrazów Per Olova Enquista w reż. Kazimierza Kutza. Swój aktorski jubileusz uczciła Panią Orgonową w Damach i huzarach Aleksandra Fredry w inscenizacji Kazimierza Kutza /2001/.
|
|
Jacek Romanowski
Ukończył Wydział Aktorski PWST w Krakowie /1975/. W Starym Teatrze pracuje od 1978 roku. O jego wszechstronności świadczy fakt, że występuje w repertuarze zarówno dramatycznym, jak i komediowym. Zapraszają go do współpracy zarówno „klasycy” teatru - Lupa (Bracia Karamazow, Lunatycy, Mistrz i Małgorzata, Zaratustra), Wajda, Jarocki, Bradecki, jak i reżyserzy bardzo młodzi i nierzadko przeciw tym pierwszym "zbuntowani", jak A. Lipec-Wróblewska M. Zadara czy M. Kleczkowska. Grywa także w filmach, m.in. Tydzień z życia mężczyzny J. Stuhra, Karol – człowiek, który został papieżem G. Battiato. |
Za sprawą artystów przenieśliśmy się do kraju lat dziecinnych Adama Mickiewicza, idealnej przeszłości wypełnionej tadycją, tęsknotą, obrazami o idealnych barwach, pełnymi spokoju, nostalgii.

Czasy szlachty, dworków, wyidealizowanego ziemiańskiego ładu, Soplicowa, Edenu nad brzegiem strumienia zanurzonego w brzozowym gaju. Miejsca - symbole.
Każdy z nas ma zapewne takie swoje własne Soplicowa, święte miejsca dzieciństwa, wspomnienia lat beztroski, fragmenty pamięci krain młodości. Nasze małe ojczyzny.

Pewnie te opisy różnią się od Mickiewiczowskich strof :
Kto z nas tych lat nie pomni, gdy, młode pachole
Ze strzelbą na ramieniu świszcząc szedł na pole
Gdzie żaden wał, płot zaden nogi nie utrudza
Gdzie przestępując miedzę nie poznasz że cudza
Teraz na szczęście młode pacholęta nie ganiają ze strzelbami po polach. A przynajmniej nie wszędzie :)

Mimo tego, że opisywane przez Mickiewicza krainy wydają się czasem tak odległe - to każdy kto jest Polakiem - zawsze wyczuje w słowach poety jakiś ponadczasowy polski gen zrozumienia tych słów, gen patriotyzmu, sentymentu, umiłowania rodzinnej ziemi, nutę swojską, która gdy tylko odpowiednio zagrana - wzbudza rezonans uczuć i myśli przenosząc nas w krainę przodków, krainę idealną, niemalże baśniową.
Fotograficzna wprost dokładność opisu szczegółów krajobrazu, krain, przyrody dzikiej i dziewiczej wypowiadana pięknym polskim językiem - uzupełniona najbardziej polską muzyką - mazurkami i nokturnami Szopena - taki patriotyczny koktail jest wpisany w nasze polskie DNA.

Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy
Aż do samego środka, do jądra gęstewiny
Rybak ledwie u brzegów nawiedza dno morza
Myśliwiec krąży koło puszcz litewskich łoża
Zna je ledwie po wierzchu, ich postać, ich lice
lecz obce mu ich wnętrza serca tajemnice

Z wielkim uczuciem - Aleksandra Sadowska zagrała pomiędzy fragmentami poezji :
- Mazurek B-dur op. 17 nr 1
- Mazurek G-mol op 24 nr 1
- Nokturn S-dur op. 9 nr 2
- Nokturn Fis-dur op 12 nr 2

A na zakończenie - oczywiście wielkie brawa dla Artystów ...

... i kwiaty!

W najbliższym czasie czeka nas wiele wydarzeń kulturalnych. Nie będę może wymieniał wszystkich atrakcji jakie zapowiadał Dyrektor CKiW w Andrychowie - Zbigniew Przybyłowicz. Najlepiej - przeczytajcie o nich w programie imprez bieżących.

Zbliżają się kolejne Święta Wielkanocne. Z tej właśnie okazji - szefowa Miejskiego Domu Kultury złożyła wszystkim zgromadzonym świąteczne życzenia.

A mi w głowie kołatały się słowa naszego narodowego wieszcza "Chciałbym kiedyś dożyć tej pociechy, aby me księgi trafiły pod strzechy"
No i trafiły! Nie tylko pod strzechy - ale i (za sprawą Anny Polony, Jacka Romanowskiego i Aleksandry Sadowskiej) do naszych serc.

Przenikające się słowa Szopena Polskiej Poezji - Adama Mickiewicza i dźwięki Mickiewicza Polskiej Muzyki - Fryderyka Szopena - gdybym miał określić - tak właśnie określam ten odcinek Krakowskiego Salonu Poezji.
Jarosław Skupień