Koncert Czerwonych Gitar
W natłoku różnych dźwięków, w olbrzymiej ilości zespołów i wokalistów, których słuchamy - są melodie, słowa, są artyści - którzy swoim talentem, potrafią dotrzeć do najczulszych strun naszej duszy.
Muzyka, poezja, obraz. Zwykle bywa tak, że nasz kontakt z jakąkolwiek twórczością artystyczną ma miejsce w takich momentach naszego życia w których odrywamy się od pracy ... i słowo "mieć" zastępujemy słowem "być". Przeważnie są to chwile szczęśliwe, przeżywane wspólnie z osobami bardzo nam bliskimi. Te właśnie chwile, ulotne, przemijające - składają się na nasze najpiękniejsze wspomnienia.
Gdybym miał obok słów Polska, ojczyzna, patriotyzm wypisać słowa, które w głębi serca kojarzą mi się z tymi pojęciami - twórczość Czerwonych Gitar znalazła by się wśród nich napewno.
Oni są jak ... Chopin. Wystarczy kilka dźwięków "Anny Marii", "Kwiatów we włosach", "Wróćmy na jeziora", "Płoną góry, płoną lasy". Kolejne pokolenia Polaków doceniają ich muzykę. Wystarczyła tylko chwila by Plac Mickiewicza zamienił się w słuch. Tam trzeba było być, by poczuć atmosferę jaka towarzyszyła ich występom w czasie Dni Andrychowa!
No właśnie - apropos atmosfery :) ... innej atmosfery - nie tej w nas, lecz tej nad nami :)
Niebo pokryły chmury. Jest kilkanaście minut przed koncertem, robi się coraz ciemniej ... zaczyna padać ...

Mirosław Mrzygłód, dziennikarz "Radia Bielsko" : Panie i Panowie - przed Wami ...

Czerwone Gitary

Na wstępie troszkę historii :) Zespół założyli Jerzy Kossela i Henryk Zomerski 3 stycznia 1965 roku, w kawiarni "Crystal" w Gdańsku Wrzeszczu. Przez prawie pół wieku stworzyli ponad ćwierć tysiąca piosenek z których wiele trafiło nie tylko na listy przebojów ale i do naszych serc.
Przez lata zespół zmieniał swój skład. W chwili obecnej Czerwone Gitary to : Jerzy Kossela - gitara

Henryk Zomerski - bas, instrumenty klawiszowe,

Mieczysław Wądołowski - gitary akustyczne, śpiew

Jerzy Skrzypczyk - perkusja, śpiew

Marek Kisieliński - gitara, instrumenty klawiszowe, wokal

Arkadiusz Wiśniewski - gitara basowa, śpiew

Ale to nie cały skład Czerwonych Gitar na koncercie w Andrychowie!
Siódmy wspaniały to Andrychowska Publiczność!

Patrząc na przekrój wiekowy uczestników koncertu oraz jego niesamowitą atmosferę - sądzę, że gdyby z tych najlepszych z najlepszych przyszło nam, andrychowianom wybrać "supergrupę" wszechczasów występującą w czasie imprez plenerowych w naszym mieście - ten koncert i ta grupa byłaby w ścisłej czołówce!
Bardzo nam się to podoba że Wam się to podoba - stwierdził po pierwszej reakcji publiczności perkusista Jerzy Skrzypczyk!
A potem! Potem w stronę publiczności popłynęło to co najlepsze! No bo Ty się boisz myszy, Dozwolone do lat osiemnastu, Trzecia miłość, Płoną góry płoną lasy, Historia jednej znajomości, Kwiaty we włosach, Wróćmy na jeziora, Nie spoczniemy ...

Były też piosenki z najnowszej płyty O.K. - między innymi "Senny szept", było oczywiście sialalanie, Nikt na świecie nie wie ... i już za parę minut byliśmy przyjaciółmi całej ich szóstki :).

Powiedz stary gdzieś ty był!

Ale daliście czadu! Podsumował wzajemną współpracę z Andrychowianami w trakcie koncertu Jerzy Skrzypczyk!
Oj - daliśmy czadu! Ile sił w płucach!

Już nie jestem tym chłopcem,
który czekał na Ciebie
Z wypiekami na twarzy
Szukał gwiazdek na niebie.
Już nie jestem tym chłopcem,
który grał na gitarze

Jaka była atmosfera na koncercie? Dziesięć w skali Beauforta!

Śpiewaliśmy wspólnie ...
Kwiaty we włosach potargał wiatr
Po co więc wracasz do tamtych lat
Zgubionych dni nie znajdziesz już
Choć przejdziesz świat i wszerz i wzdłuż
Białe żagle, szmaragdowa noc
a przy Tobie przyjacielska dłoń

Na koncercie można było zakupić najnowszą płytę Czerwonych Gitar O.K. . Płyta składa się z dwóch krążków. Na jednym z nich jest 12 nowych piosenek, na drugiej 12 ich największych przebojów oraz 12 podkładów muzycznych do śpiewania

A my dalej śpiewaliśmy! "Nie spoczniemy nim dojdziemy" Seweryna Krajewskiego i liczyliśmy w piosence matematycznej :) - "Licz do stu"

Nikt "Nie zadzierał nosa" - wszyscy bawili się ...

... razem z nimi!


Po piosence "Nie zadzieraj nosa" ... zespół pożegnał się z Andrychowską publicznością ... :) ... pierwszy raz :)

Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze

Którą mamy zaśpiewać na bis? Wszystkie! - padło z widowni :) Wszystkich oczywiście nie zaśpiewali. Zaśpiewali dwie. Pierwsza zadedykowana była tym cichym ... czyli : "Anna Maria"!
Według mnie to jedna z najpiękniejszych polskich piosenek ...

A potem - Czerwone Gitary zaprosiły nas do Walca !
Więc zabierz mnie pod tamten dach
gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra
a każda z nut brzmi tylko nam
ta dla mnie dla Ciebie ...

Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze
Takiej publicznośći się nie odmawia ...

Wezmę Cię ze sobą tam
Gdzie muzyka dla nas gra
Chcę tańczyć tylko z Tobą
Jak by to był pierwszy raz

A potem było 3 krotne hurrrrrra na cześć tych którzy ich zaprosili - na cześć Wszystkich mieszkańców Andrychowa! A swoją drogą - pomysł na zaproszenie tego właśnie zespołu na Dni Andrychowa był strzałem w dziesiątkę!

A po trzykrotnym hurrra : "Już za rok maturrrra" :)

Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze Jeszcze jeszcze

Wielkie Brawa!
A mi ciągle szumiały w głowie dźwięki melodii
Kwiaty we włosach potargał wiatr
Po co więc wracasz do tamtych lat
Zgubionych dni nie znajdziesz już
Choć przejdziesz świat i wszerz i wzdłuż
No i jak tu nie wracać do tamtych lat! Tyle wspomnień ... zwłaszcza że Czerwone Gitary zabrały nas : pod tamten dach
gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra
a każda z nut brzmi tylko nam
ta dla mnie dla Ciebie ...
Ależ to był koncert!
A po tym prawdziwym ogniu wewnętrznym - czas na ognie sztuczne ...

Wszyscy odwracamy się w drugą stronę - bo czarne niebo nad Andrychowem wypełnia się światłem i kolorami!

Jedna rzecz na Dniach Andrychowa się nie zmienia :) Co roku, wydaje mi się, że pokaz sztucznych ogni jest jeszcze piękniejszy niż w roku ubiegłym :)

Znowu w ruch poszły telefony komórkowe, aparaty fotograficzne i ... to już chyba wszystko, bo za pomocą fotografii otworkowej trudno byłoby w takim tłumie zrobić zdjęcie :)



Kulminacja? Nie - jeszcze nie - było jeszcze ładniej :

Zresztą - kto był ten wie !

Jak Plac Mickiewicza długi i szeroki - wszyscy podziwiali świąteczną iluminację!

Aż nadeszła ona. :) Kulminacja! Prawdziwa eksplozja światła!

A potem nastała ciemność :) Na szczęście ciemność trwała tylko kilka godzin :) Ale o tym - w kolejnych fotoreportażach
Organizatorem Dni Andrychowa 2008 byli :
Burmistrz i Rada Miejska Andrychowa
Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie
Jarosław Skupień